Ciążowe zachcianki vespowej fanki

Szok i niedowierzanie – Sembra Una Vespa żyje!?

Ano żyje, i ma się całkiem dobrze. Ba, co więcej – rozdwoiła się! ;-) Pewnego pięknego, majowego dnia, dokładnie w piątek 13go, przyszedł na świat mój synek Aleksander. Jest to właśnie powód, dla którego rozstałam się z blogowaniem. Uznałam, że nie będę miała już na to czasu, a co dopiero na jazdę vespą. Chciałam czmychnąć stąd niezauważona, pozostając jedynie na fanpage’u w celu informowania Was o vespowych nowościach na rynku. Dlaczego wróciłam?

Czytaj dalej