Inwazja os na Jurze, czyli Vespowy spot w Ogrodzieńcu

Dzisiejszy wpis to w relacja ze spontanicznego spotkania Vespiarzy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej, które okazało się być doskonałą okazją do przetestowania mojej Vespy na 20-kilometrowym odcinku. Jak mój nowy pojazd sprawdził się w trasie? Zapraszam do lektury! ;-)

 

Moja Vespa miała nie ujrzeć światła dziennego do czasu, aż nie zostanie przywrócona do stanu używalności – niestety wymaga ona małego, lekko mówiąc, odświeżenia. Jej poprzedni właściciel bynajmniej nie był mistrzem kierownicy, lub też miał niebywały talent do pakowania się w krawężniki. Na wiosnę Vespa powinna być już gotowa, dlatego też oczekujcie zdjęcia „before/after”, które na pewno tu za kilka miesięcy udostępnię.

Jakiś czas temu natknęłam się w Internecie na wzmiankę o spotkaniu Vespiarzy, które miało odbyć się w Ogrodzieńcu, czyli na moich jurajskich terenach. Nie mogłam więc przepuścić okazji, aby zobaczyć na żywo te przepiękne maszyny, oraz poznać ludzi, dla których Vespa to coś więcej niż pasja.  Na podróż nie byłam kompletnie przygotowana, gdyż mój wehikuł nie posiada jeszcze nawet haczyka na torebkę, a bagażnik nie jest zbyt funkcjonalny przez zepsute zamykanie, lecz nie przeszkodziło mi to w pomieszczeniu w nim koca, litrowej coli, paczki Hit’ów i plastikowych kubeczków. Bez chwili wahania, na prawie łysej oponie, ruszyłam w stronę Ogrodzeńca.

Różnica w prowadzeniu Liberty a Vespy wyczuwalna jest przede wszystkim na zakrętach. Ma na to wpływ rozmiar opony, która w Vespie jest o wiele mniejsza, przez co łuk podczas skręcania diametralnie różni się od łuku skręcania Liberty. Nie nazwałabym tego minusem Vespy, po prostu muszę przestawić się na o wiele mniejsze opony po dwóch latach śmigania na dość dużych kółkach. Inną różnicą jest też to, że Vespa jest nieco niższa oraz szersza od Liberty, przez co jej tył jest o wiele cięższy, dlatego też muszę stawiać ją na bocznej stopce. Nie jest to jednak w żaden sposób wadą Vespy, znowu jest to kwestia przyzwyczajenia.

Mimo wszechobecnych korków, na miejscu byłam nieco przed czasem. Trasę pokonałam bez najmniejszych problemów, a powiedziałabym wręcz, że z małymi udogodnieniami ze strony uprzejmych kierowców, którzy torowali mi miejsce do przejazdu podczas korków (nie dziwię się im – widząc stan mojego skutera bali się pewnie, że jeśli tego nie zrobią, to wyląduję na ich masce, hi hi ;-)) ).  Po chwili dojechała reszta uczestników spotu, mogliśmy więc znaleźć jakieś ciche miejsce i zaparkować nasze pojazdy.

Spotkanie okazało się być bardzo sympatyczne, chociaż będąc jedyną kobietą wśród pasjonatów motoryzacji czasem nie miałam zielonego pojęcia, o czym jest w danym momencie mowa. Fajnie było poznać osoby dzielące tą samą pasję, kiedy na co dzień żyjesz w środowisku, gdzie najczęstszym zdaniem, które słyszysz, jest „Boże, a ta znowu z tą Vespą…”. Spotkałam się niedawno z bardzo ciekawym określeniem, że my jesteśmy po prostu „pozytywnie Vespnięci” – pozdrawiam w tym miejscu Łukasza, który zastrzegł je sobie prawami autorskimi ;-))

Do domu wróciłam w towarzystwie dwóch LX-ów, które odprowadziły mnie praktycznie pod sam dom. Jeszcze raz dziękuję wszystkim za miło spędzony dzień, oraz upominki, które od Was otrzymałam – do następnego!

Poniżej przedstawiam kilka symbolicznych zdjęć ze spotu. Miłego oglądania!

 

Moja szuflada bogatsza jest o kilka nowych naklejek i plakietek – dziękuję raz jeszcze!

 

Na sam koniec chciałabym życzyć powodzenia wszystkim tym, którzy rozpoczynają jutro rok szkolny, a w szczególności maturzystom. Aby czas w szkole mijał Wam szybko i przyjemnie, Empik proponuje Wam taki oto sympatyczny piórnik z motywem Vespy za niecałe 10zł. Wprawdzie na studiach piórnik kompletnie nie jest mi potrzebny, jednak od października będę go zawsze miała przy sobie – a nóż widelec będzie on motywacją, aby zacząć pilnie notować na każdym wykładzie ;-))?

Nie wiem, czy piórniki te nadal dostępne są w sklepach, gdyż zakupiła mi go na początku sierpnia moja wierna Vespowa informatorka Marta, gdyż ja nie miałam w Darłówku dostępu do Empika. Zawsze jednak warto sprawdzić, dlatego też wszystkich Was zapraszam do Empiku, tymczasem na dzisiaj żegnam się z Wami. Zapraszam już wkrótce! ;-))

The following two tabs change content below.
Studentka dziennikarstwa ekonomicznego, pasjonatka włoskich skuterów, bawiąca się niektórymi dziedzinami sztuki.

Ostatnie wpisy sembra una vespa (zobacz wszystkie)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>